
Nasza miłość jest nie do ruszenia

/zwyczaj przywędrował już do Parku Skaryszewskiego/
Moderator: Lamika
Czasem bardzo by się przydałCzyżby w Warszawie zaczął grasować Zorro?
To proste Kawusiu, rzucam im trochę ziarna, kładę na ziemi w niewielkiej odległości plecak, na plecaku aparat i czekam z ręką na spuście, gdy tylko jakiś amator słonecznika pojawi się na horyzoncie strzelam serię zdjęć bracketingiem (niektórzy parkowi spacerowicze robią zabawne miny widząc faceta leżącego w trawie/krzakach i focącego ptaki/wiewiórki/kwiatki/inne).Kawusia pisze:Ronin, ale piękne zdjęcia, nie wiem jak Ty to robisz ale ja na pewno nie miałabym takiej cierpliwości, żeby uchwycić TEN moment
